Ogólnopolska Pielgrzymka Służby Zdrowia - Jasna Góra 2016 - szczegółowy program

REKOLEKCJE PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA
oraz

92 OGÓLNOPOLSKA PIELGRZYMKA
Jasna Góra 20-22 maja 2016 roku

Rekolekcjom przewodniczy ks. Andrzej Muszala,
prof. UPJPII W Krakowie,
bioetyk, duszpasterz akademicki

20 maja 2016 roku - piątekKaplica św. Józefa

10.00 - Rozpoczęcie rekolekcji
     - konferencja I
     - modlitwa w ciszy
11.45 - Msza Święta z homilią
     - obiad
     - czas wolny
15.30 - Konferencja II
     - Nabożeństwo majowe
     - Adoracja Najświętszego Sakramentu (indywidualnie, do 17.30)
17.30 - konferencja III
19.30 - spotkanie bioetyczne
21.00 - Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu

21 maja 2016 roku - sobotaKaplica św. Józefa

9.00 - Modlitwa poranna i konferencja IV
     - modlitwa w ciszy
11.15 - Msza Święta z homilią
     - obiad
14.00 - Adoracja Najświętszego Sakramentu, sakrament Pojednania i Pokuty
15.00 - Konferencja V i zakończenie rekolekcji

Rozpoczęcie ogólnopolskiej Pielgrzymki Służby Zdrowia

21.00 - Apel Jasnogórski w Kaplicy Cudownego Obrazu
21.30 - Droga Krzyżowa na Wałach (przynosimy świece)
23.00 - Eucharystia i nocne czuwanie w Kaplicy Cudownego Obrazu

22 maja 2016 roku – niedziela

Aula im. O. Augustyna Kordeckiego:

8.45 - Modlitwa poranna
9.00 – Konferencja

Szczyt Jasnogórski:

10.45 - Przywitanie Pielgrzymów i pocztów sztandarowych
11.00 - UROCZYSTA MSZA ŚWIĘTA pod przewodnictwem Bp. Tadeusza Bronakowskiego, Łomża
     - Akt zawierzenia Służby Zdrowia Matce Bożej
     - wystąpienia zaproszonych Gości

Wpr. R.S.
 

List Środowiska Medycznego wobec aborcji w szpitalu

List Środowiska Medycznego wobec aborcji w szpitalu

obrona zyciaList otwarty

Środowiska Medycznego Świętej Rodziny
Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich
Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich
Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Naturalnego Planowania Rodziny

NAJWYŻSZYM NAKAZEM ETYCZNYM LEKARZA JEST DOBRO CHOREGO”
( salus aegroti suprema lex esto., KEL Art 2 pkt.2)          Warszawa  19.03.2016

 

Jesteśmy jako lekarze i pielęgniarki wstrząśnięci sposobem potraktowania małego pacjenta przez zespół medyczny Szpitala św. Rodziny 7 marca 2016 r. Płacz dziecka niedobitego w trakcie aborcji szokuje wszystkich, bo jest wynikiem wyszarpania z macicy żywego człowieka po to, by umarł samoistnie. Takie jest założenie aborcji późnej – nie dopuścić do osiągnięcia dojrzałości życiowej przez płód. W innych krajach robią to skuteczniej mordując płód w łonie matki lub jej kroczu. Nagłośnienie tego przypadku uwidacznia całe barbarzyństwo aborcji eugenicznej – ale jest ona konsekwencją przyjętego przez Sejm i podpisanego przez Prezydenta prawa. Fakty dotyczące tego zdarzenia są przerażające. Wypowiedzi kolegów lekarzy z tytułami profesorskimi – porażające. Twierdzą, że to działanie zgodne z procedurami. Prawo dopuszcza aborcję eugeniczną do 22 tyg ciąży. Dziecko miało 24 tygodnie. Była po drodze jakaś zmiana prawa? 

Ubolewamy wobec dwukrotnej próby pozbawienia życia malutkiego chłopca podejrzanego o chorobą genetyczną! Wstyd nam, że to lekarz wystawił skierowanie na aborcję, a konsylium lekarskie zgodziło się na wywołanie porodu przedwczesnego odbierającego dziecku szansę na życie. Trudno uwierzyć, że skrajnie niedojrzały noworodek, który przeżył  aborcję  nie uzyskał pomocy lekarskiej należnej wcześniakowi Nie zgadzamy się aby tak funkcjonował jakikolwiek szpital w Polsce a zwłaszcza szpital imienia Świętej Rodziny. Oczekujemy zmiany prawa, które dopuszcza aborcję przy stwierdzaniu nieuleczalnej wady płodu, bo w praktyce prowadzi to do postępowania barbarzyńskiego, najczęściej wobec dzieci z Zespołem Downa. Nie tylko lekarzowi nie wolno zabijać – przedstawiciele społeczeństwa  uchwalający ustawy pozwalające lekarzowi w wyjątkowych sytuacjach przerwać życie płodu, także nie mają prawa zabijać.  Boli nas sprzeczność polskiego prawa; w podobnym zagrożeniu, przy tej samej wadze płodu, w tym samym szpitalu, prawo umożliwia działanie na rzecz ratowania życia wcześniaka lub bierne zgodzenie się  na jego agonię w zależności od decyzji i woli kobiety. Ta zbrodnia pokazuje jak dwuletni brak dyrektora o zdrowym sumieniu, człowieka, który ceni  każdego pacjenta i każde życie, przyczynił się w warszawskim Szpitalu na ul. Madalińskiego do upadku moralnego i wielkiej ignorancji wobec Przysięgi Hipokratesa i Kodeksu Etyki lekarskiej. Kodeks Lekarski precyzyjnie określa, że:

Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, zapobieganie chorobom, leczenie chorych oraz niesienie ulgi w cierpieniu; lekarz nie może posługiwać się wiedzą i umiejętnością lekarską w działaniach sprzecznych z tym powołaniem. (Art. 2.pkt1)

Tłumaczenie, że ta aborcja była zgodna z prawem bo rozpoznano ciężkie upośledzenie zdrowia płodu, nie zwalnia nas z przestrzegania zasad KEL, który nas obowiązuje; Lekarz powinien zawsze wypełniać swoje obowiązki z poszanowaniem człowieka bez względu na wiek, płeć, rasę, wyposażenie genetyczne, (Art. 3.)   Jako przedstawiciele zawodu lekarskiego występujemy przeciw wykorzystywaniu lekarzy do procedur nie mających nic wspólnego z obowiązkiem chronienia i ratowania życia ludzkiego. Nie wybieraliśmy zawodu kata.  Żadne przepisy prawa nie zwalniają lekarza z przysięgi lekarskiej.  A zwłaszcza przepisy prawa, które są sprzeczne; Pozwalają zabić dziecko w łonie matki gdy podejrzewany jest zespół Downa i zapewniają jednocześnie wysokiej jakości opiekę medyczną, wysokospecjalistyczną,  łącznie z operacjami wad serca na dalszych etapach rozwoju chorego dziecka. Żaden lekarz nie ma prawnego obowiązku zabijania dziecka, którego rozwój jest inny. Skoro zabito dziecko z Zespołem Downa to jaki los spotka dziecko z wrodzona głuchotą, czy ślepotą i innymi. Być lekarzem, pielęgniarką, położną, było zawsze w świadomości społeczeństwa równoznaczne z niesieniem pomocy człowiekowi, niezależnie od wieku, statusu społecznego, rasy. To było i jest sensem i wyznacznikiem naszego działania. To również jest naszym obowiązkiem, jeśli chcemy być uczciwi wobec siebie i naszych pacjentów. Mały człowiek nowo narodzony, bezbronny, został osądzony przez lekarzy jako niegodny życia – jest to zaprzeczeniem sensu naszego powołania. Chronić człowieka to przeciwstawiać się temu, co mu zagraża. Nikt nie zwolni nas z tego obowiązku. Nikt nie zwolni nas z myślenia i podejmowania decyzji zgodnie z sumieniem, które jest najsurowszym naszym sędzią. Ochrona życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci to podstawowa zasada etosu naszej pracy. Wierność tej zasadzie świadczy o naszym człowieczeństwie. W mrocznych czasach wojny, w obozach koncentracyjnych polscy lekarze i położne okazywali niezłomną postawę wierności swemu powołaniu i pacjentowi, nawet za cenę swojego życia. A pacjentem był z zasady człowiek skazany na śmierć. My lekarze, zrzeszeni w Środowisku Medycznym Świętej Rodziny i Katolickim Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich wyrażamy swój sprzeciw i ból wobec śmierci dziecka nowo narodzonego, które świadomie skazano na śmierć w placówce medycznej, która jest powołana do przyjmowania i ochrony nowego życia. Pragniemy aby synonimem lekarza Polaka był człowiek, którego sumienie odmawia pozbawienia życia swojego pacjenta. Chcemy działać zgodnie z Kodeksem Etyki Lekarskiej. Z tego nie zwalnia nas żadne prawo. To jest nasz obowiązek jako lekarzy, a także jako ludzi. Każdy ma  ludzkie sumienie. Klauzula sumienia  pozwala odmówić udziału człowieka w zbrodni.Bardzo dziękujemy położnym i innym lekarzom ze szpitala św. Rodziny, którzy odmówili udziału w tym morderstwie i pokazali potęgę ludzkiego sumienia tak jak głosi  KEL  (Art. 74.):

Lekarz nie może uczestniczyć w akcie pozbawiania życia, asystować w torturowaniu lub innym poniżającym traktowaniu człowieka. Nie może też wykorzystywać swej wiedzy i  umiejętności dla ułatwienia stosowania jakichkolwiek form okrutnego postępowania.

Oczekujemy przywrócenia pana prof. Bogdana Chazana na stanowisko dyrektora placówki na ul. Madalińskiego, aby znów mogła nazywać się Szpitalem św. RodzinyDomagamy się całkowitego zakazu aborcji w Polsce i szacunku dla dzieci z Zespołem Downa. Twórcza obecność tych chorych wnosi w nasze życie wiele radości, empatii i szacunku dla drugiego człowieka.

W imieniu Lekarzy Środowiska Medycznego Świętej Rodziny, KSLP i PSNNPR, oraz pielęgniarek  KSPiPP : 

lek. med. Grażyna Rybak, specjalista chorób dzieci, ŚMŚR, KSLP
lek.med. Zofia Grażyna Rojek, lekarz internista specjalista reumatologii, ŚMŚR,KSLP
lek. med. Marzanna Koszańska,  specjalista chorób dzieci, KSLP
dr Alicja Moszczyńska, specjalista okulistyki, KSLP
lek. med. Ewa Ślizień- Kuczapska, specjalista  ginekologii i położnictwa, Prezes PSNNPR, KSLP
piel.Krystyna Starosta, Prezes Zarządu Głównego  KSPiPP,
piel.Elżbieta Murawska, Prezes Oddziału Warszawskiego KSPiPP

Wpr. R.S.
 

PRELEKCJA: Jaki jest sens cierpienia?

Jaki jest sens cierpienia? -Krystyna Starosta, KSPiPP,10.03.2016

 

 

Na spotkaniu Środowiska Medycznego w Parafi św. Rodziny  10 marca 2016 r.  rozważaliśmy VI rozdział Encykliki Dives in Misericordiae. Naszym gościem w wigilię 42 rocznicy śmierci sł. Bożej Stanisławy Leszczyńskiej – polskiej położnej z Oświęcimia była wieloletnia pielęgniarka, pani Krystyna Starosta,  Prezes Zarządu Głównego Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych Polskich, która wygłosiła prelekcję.
                                  lek. med. Grażyna Rybak, specjalista chorób dzieci, ŚMŚR, KSLP

 

PRELEKCJA: Jaki jest sens cierpienia, zła, śmierci, które istnieją nadal.

 Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, (z tego), co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.  …Na świecie było (Słowo), a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.          J 1, 1-5. 10-13.

 „CIERPIENIE I CHOROBA SĄ WPISANE w tajemnicę życia człowieka na ziemi. Z pewnością należy walczyć z chorobą, bo przecież zdrowie jest darem Bożym. Ale ważne jest też, aby umieć odczytać zamysł Boży, kiedy cierpienie puka do naszych drzwi. „Kluczem” do jego odczytania jest Krzyż Chrystusa. Wcielone Słowo wyszło naprzeciw naszym słabościom, biorąc je na swoje barki w tajemnicy krzyża. Od tamtej chwili istnieje możliwość nadania sensu każdemu cierpieniu, dzięki czemu jest ono szczególnie cenne. Od dwóch tysięcy lat, od dnia męki Chrystusa, krzyż jaśnieje jako najpełniejsze objawienie miłości Boga do nas. Kto potrafi przyjąć go we własnym życiu, doświadcza, że cierpienie, rozjaśnione światłem wiary, staje się źródłem nadziei i zbawienia.” JP II Rzym 11 lutego 2000 r.

 Mamy dzisiaj odpowiedzieć sobie na pytanie „Jaki jest sens cierpienia, zła, śmierci, które istnieją nadal” - rozważając fragmenty Encykliki o Bożym Miłosierdziu Dives in Misericordiae – Część VI „MIŁOSIERDZIE Z POKOLENIA NA POKOLENIE”.

Już od zarania dziejów człowiek cierpiał. Cierpiał nie dlatego, że tak spodobało się Bogu, ale z powodu nieposłuszeństwa swojemu Stwórcy. Przez wieki człowiek chciał być dla siebie panem i bogiem. Pragnął podporządkować sobie świat i innych ludzi, aby czerpać z tego dla siebie korzyści. Już pierwsi rodzice Adam i Ewa sprzeniewierzają się Panu Bogu, ulegają pokusie szatana i doznają wielu cierpień. Człowiek, który został stworzony na obraz Boży, który żył w raju, któremu nic nie brakowało nagle zapragnął być jak Stwórca.

Zaczęłam swoją prelekcję od w/w cytatu z ewangelii Janowej i myśli Ojca Św. Jana Pawła II, ponieważ uważam, że słowa te wiele nam wyjaśniają. W całej historii istnienia człowieka, cierpienie, jakie zadawał człowiek wykorzystując brata do swoich celów, prowadząc różne wojny, akty agresji względem innych narodów, zadając ból i śmierć, człowiek potrzebował ratunku. Tym prezentem, darem dla ludzkości było Objawienie Boże. Wierzymy, że nasze „pokolenie zostało również objęte słowami Bogarodzicy, gdy uwielbiła miłosierdzie”, wyśpiewując proroczy Magnificat. Jest ono udziałem tych, co kierują się Bojaźnią Bożą.

A jakie jest nasze pokolenie? Uważa się ono za uprzywilejowane „gdyż postęp otwiera mu wielkie możliwości”. W dobie XXI wieku, gdzie inteligencja, twórczość i praca człowieka spowodowały głębokie przemiany na polu nauki i techniki, oraz w życiu społecznym i kulturalnym nadal spotykamy ogrom cierpienia, bólu i śmierci. Zdobycze nauk biologicznych, technik militarnych, informatycznych, psychologicznych, medycznych czy społecznych powodują, że człowiek dąży do doskonałości absolutnej kosztem drugiego człowieka. Jesteśmy świadkami wielu wojen, zniszczeń, głodu, zabójstw, tylko dlatego, że człowiek będąc słabym i grzesznym, nierzadko czyni to czego nie chce, nie zaś to co chciałby czynić. Całe grupy społeczne, a nawet śmiem twierdzić całe narody, stają się ofiarą nacisku, który pozbawia człowieka „wewnętrznej wolności, możliwości wypowiadania prawdy o jakiej jest przekonany, wiary, którą wyznaje, możliwości słuchania głosu sumienia, który wskazuje prawą drogę jego postępowaniu. Środki bowiem techniczne, którymi dysponuje współczesna cywilizacja, nie tylko kryją w sobie możliwości samozniszczenia na drodze konfliktu militarnego, ale także możliwości „pokojowego” ujarzmienia jednostek, środowisk, całych społeczności i narodów, które z jakiegokolwiek powodu mogą uchodzić za niewygodne tym, którzy dysponują odpowiednimi środkami i są gotowe posługiwać się nimi bez skrupułów”.

„Tak więc obok ludzi i społeczeństw bogatych, sytych, żyjących w dostatku, hołdujących korupcji i użyciu, żyją całe grupy społeczne, które głodują”, które cierpią z powodu aborcji, eutanazji, pedofilii, nędzy, upośledzenia i niedorozwoju. Współczesny człowiek zatracił „Sacrum” zarówno w stosunku do Boga, swego Stwórcy jak i w stosunku do drugiego człowieka, brata, siostry. Następuje upadek wielu podstawowych wartości, które stanowią niewątpliwe dobro nie tylko chrześcijańskiej, ale po prostu ludzkiej moralności, kultury moralnej – takich jak poszanowanie życia ludzkiego i to już od chwili poczęcia, poszanowania dla małżeństwa w jego jedności nierozerwalnej, dla stałości rodziny. Z powodu kryzysu w stosunkach międzyludzkich, braku odpowiedzialności za słowo, braku szacunku dla wspólnego dobra, braku szacunku dla godności człowieka, następuje w naszym pokoleniu desakralizacja, która przeradza się w dehumanizację. „Dla człowieka i społeczeństw nic nie jest święte" – co powoduje upadek najważniejszych dla człowieka norm współżycia.

Gdzie jest ratunek dla naszego pokolenia? Jedynie powrót do źródła życia jakim jest Bóg, Jego miłość i miłosierdzie.

Mamy tę możliwość skorzystania z daru łaski, jaką niesie Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia – Rok święty ogłoszony przez papieża Franciszka 8 października 2015 r. w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

„Jezus Chrystus jest obliczem Ojca. Potrzebujemy nieustannie kontemplować tę tajemnicę miłosierdzia. Jest ona dla nas źródłem radości, ukojenia i pokoju. Jest warunkiem naszego zbawienia. Miłosierdzie: to słowo, które objawia Przenajświętszą Trójcę. Miłosierdzie: to najwyższy i ostateczny akt, w którym Bóg wychodzi nam na spotkanie. Miłosierdzie: jest podstawowym prawem, które mieszka w sercu każdego człowieka, gdy patrzy on szczerymi oczami na swojego brata, którego spotka na drodze życia. Miłosierdzie: to droga, która łączy Boga z człowiekiem, ponieważ otwiera serce na nadzieję bycia kochanym na zawsze, pomimo ograniczeń naszego grzechu”.
Miłosierni jak Ojciec” jest mottem Roku Świętego. W miłosierdziu mamy dowód tego, jak Bóg kocha. On daje wszystko z siebie samego, zawsze i nie prosząc o nic w zamian.”   Papież Franciszek – Misericordiae Vultus

Myśl moja biegnie teraz do Matki Miłosierdzia. Słodycz Jej spojrzenia niech nam towarzyszy w tym Roku Świętym, abyśmy wszyscy potrafili odkryć radość z czułości Boga. Nikt tak jak Maryja nie poznał głębokości tajemnicy Boga, który stał się człowiekiem. Wszystko w Jej życiu zostało ukształtowane przez obecność miłosierdzia, które stało się ciałem. Matka Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego weszła do sanktuarium miłosierdzia Bożego, ponieważ wewnętrznie uczestniczyła w tajemnicy Jego miłości.”  Papież Franciszek – Misericordiae Vultus

 W tym Roku Jubileuszowym niech Kościół stanie się echem Słowa Boga, które brzmi mocno i przekonywująco jako słowo i jako gest przebaczenia, wsparcia, pomocy, miłości. Kościół niech się stanie głosem każdego mężczyzny i kobiety, niech powtarza z ufnością i bez ustanku -Wspomnij na miłosierdzie Twe, Panie, na łaski Twoje, co trwają od wieków (Ps 25[24],6).”                                               Papież Franciszek – Misericordiae Vultus

 Na zakończenie tej prelekcji pragnę podziękować Panu Bogu i Państwu, że zechcieliście mnie zaprosić do wspólnego rozważania tej encykliki. W swojej 40-letniej pracy pielęgniarki wielokrotnie doświadczyłam Bożej Opieki i Miłosierdzia względem chorych i ich rodzin a także wobec mojej osoby. Byłam świadkiem niejednokrotnie ogromnej walki ludzi chorych ze swoimi słabościami, lękami, bólem a przede wszystkim z chorobą. Śmiem twierdzić, że wszyscy, chorzy pokładający ufność w Miłosierdziu Bożym szybciej wracali do zdrowia. A ci, którzy musieli odejść do Domu Ojca byli umocnieni w ostatniej drodze sakramentami świętymi i modlitwą najbliższych. Byli świadectwem zwycięstwa wiary nad niewiarą, złością, bezdusznością i bezsensem życia bez Boga. Widziałam i uczestniczyłam w wielu powrotach moich podopiecznych pod skrzydła czułego Jezusa i Jego Matki.

Chciałabym jeszcze podzielić się moim świadectwem. Pracując na oddziale ginekologii w jednym z warszawskich szpitali, doznałam mocnego a zarazem czułego dotknięcia Boga w momencie uczestniczenia w aborcji jako pielęgniarka. Uważałam wtedy, że skoro ja tego nie robię to nie mam grzechu. Kiedy ujrzałam dzieciątko rozerwane zabójczymi narzędziami, poczułam jak jakaś siła mnie oślepiła. Wiem tylko, że moje serce zaczęło drżeć mocno, łzy popłynęły z oczu i rzucając narzędzia z krzykiem „nigdy więcej” wybiegłam z gabinetu zabiegowego. Od tamtego pamiętnego dnia (a było to w styczniu 1989r) Bóg prowadzi mnie i daje szansę głoszenia, że Życie jest święte i nigdy nie wolno zabijać zwłaszcza dzieci nienarodzonych w łonie matki, o czym dała świadectwo Sługa Boża Stanisława Leszczyńska położna z Auschwitz-Birkenau.

Dziękując jeszcze raz za spotkanie z Państwem polecam Was w modlitwie Miłosiernemu Jezusowi i Jego Matce Najświętszej.

Materiały, z których korzystałam:
1. Chrześcijański sens cierpienia (Myśli o cierpieniu) JPII -Rzym 11-ty luty 2000r.
2. Część VI Dives in Misericordiae „Miłosierdzie z pokolenia na pokolenie”.
3. J 1,1-5.10-13
4. Papież Franciszek – Misericordiae Vultus – Bulla ustanawiająca Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia.

Krystyna Starosta

Wpr. R.S.

Orędzie Papieża Franciszka na XXIV Światowy Dzień Chorego 2016 r.

Orędzie Papieża Franciszka na XXIV Światowy Dzień Chorego 2016 r.

Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja

Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja:
„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5)

Drodzy bracia i siostry,

XXIV Światowy Dzień Chorego jest dla mnie okazją, by w szczególny sposób być blisko was drodzy chorzy, a także osób, które się wami opiekują.

Ponieważ ten Dzień będzie uroczyście obchodzony w Ziemi Świętej pragnęrozważyć ewangeliczny opis wesela w Kanie Galilejskiej (J 2, 1-11), gdzie Jezus dokonał pierwszego cudu na prośbę swojej Matki. Wybrany temat – „Zawierzmy się Jezusowi miłosiernemu jak Maryja: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2,5) wpisuje się bardzo dobrze w obchody Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia. Uroczysta Msza św. 11 lutego 2016 r., w liturgiczne wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Lourdes, będzie celebrowana właśnie w Nazarecie, gdzie „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). W Nazarecie również, zgodnie z przekazem ewangelisty Łukasza, Jezus rozpoczął swoją zbawczą misję odnosząc do siebie słowa proroka Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana” (4, 18-19).

Choroba, zwłaszcza ciężka, zawsze wywołuje kryzys w ludzkiej egzystencji i niesie ze sobą głębokie pytania. W pierwszej chwili może niekiedy wywołać bunt: dlaczego mnie to spotkało? Może prowadzić do rozpaczy, do przekonania, że wszystko stracone, że nic już nie ma sensu...

W tych sytuacjach wiara w Boga jest, z jednej strony, wystawiona na próbę, a jednocześnie ujawnia swą pozytywną moc. Nie dlatego, że dzięki wierze znika choroba czy ból, czy też pytania, jakie one rodzą, lecz dlatego, że daje ona klucz, który pozwala odkryć głęboki sens tego, co przeżywamy, pozwala nam zobaczyć, że choroba może być drogą do większej bliskości z Jezusem, który idzie u naszego boku, dźwigając krzyż. Ten klucz daje nam Maryja, Matka, która dobrze zna tę drogę.

Czytaj więcej: Orędzie Papieża Franciszka na XXIV Światowy Dzień Chorego 2016 r.

ZARZĄD GŁÓWNY KATOLICKIEGO STOWARZYSZENIA PIELĘGNIAREK I POŁOŻNYCH POLSKICH
UL. RADNA 14 , 00-341 WARSZAWA
NIP 525-15-75-143  REGON 011-206-701

Copyright (c) Katolickie Stowarzyszenie Pielęgniarek i Położnych Polskich 2013. All rights reserved.
Designed by mixwebtemplates.com